Coraz częściej zadajemy sobie pytanie, co byłoby gdyby… W tym wypadku najlepiej do sprawy podejść naukowo, jak to zrobił Jonathan Haidt. Pisał, że gdybyśmy mogli wymazać linie i granice, które nas dzielą, świat stałby się jednością. W oczach jednych jest to wizja raju, drudzy jednak są zdania, że ów raj mógłby zmienić się w piekło - napisał w książce „Prawy umysł” wspomniany naukowiec (s. 393). Niech to zdanie będzie wyjściem do rozważań na temat prapoczątków konfliktów i napięć nie tylko w amerykańskich realiach.
Podział klarownie się ukazał, gdy w 1789 roku francuscy delegaci podczas Zgromadzenia Narodowego specyficznie usiedli, dając początek pewnemu historycznemu i symbolicznemu podziałowi: po prawej zgrupowali się zwolennicy zachowania starego porządku, zwani później konserwatystami, po lewej zaś – ci, którzy pragnęli zmian, czyli późniejsi liberałowie.
Haidt przytacza badania, według których poglądy są uwarunkowane genetycznie w ok. 33-50%. Środowisko domowe wcale nie ma tak wielkiego wpływu, jak zakładano dawniej. Czynnikiem, który modyfikuje i różnicuje działania jednostki, jest jej odporność na niebezpieczeństwa. Badania naukowe potwierdziły, że osoby reagujące silniejszym lękiem na sytuacje stresowe, jak infekcje, skażenia, mają większą skłonność do hołdowania konserwatywnym, zachowującym status quo sposobom postrzegania rzeczywistości. Ci, którzy w większym stopniu są otwarci i poszukują nowych doświadczeń, będą skłaniać się ku liberalizmowi. U nich obawa nie jest dominująca. Tak więc to lęk jest w dużej mierze czynnikiem różnicującym.
Haidt pokusił się też o stwierdzenie, że już na podstawie obserwacji dzieci w przedszkolu można typować ich późniejsze poglądy. Ciekawscy, samodzielni i wszędobylscy, mocno zdeterminowani milusińscy z większym prawdopodobieństwem skłonią się ku liberalizmowi w dorosłości. Ci ostrożniejsi, mniej przebojowi, zadowolenie z tego, co jest, zostaną być może konserwatystami. Wiele zależy od zdarzeń i przebiegu późniejszej szkolnej adaptacji. Jedne dzieci bez trudu przystosują się rygorów szkolnych, inne będą się buntować.
Storytelling, czyli opowieść
Żelazna logika, według Haidta, nie jest najmocniejszą stroną ludzkiego umysłu. Tworzymy raczej opowieści, aby nadać sens naszemu życiu i wytłumaczyć swoje postępowanie. Pewne aspekty pomijamy, niektóre fakty wyolbrzymiamy, a także idealizujemy motywacje. Te narracje nie zawsze są prawdziwe, a może wręcz częściowo zmyślone lub co najmniej nieprawidłowo zinterpretowane. Takie opowieści dotyczą też całych grup społecznych, a „każdy porządek społeczny zbudowany jest na jakiejś świętości” (tamże, s. 366). Jedna z narracji dotyczy konieczności wyzwolenia spod władzy, hierarchii, tradycji, aby uwolnić uciemiężone ofiary i poprawić ich status życiowy, więc świętością jest wolność jednostki. Druga to: bohaterska obrona świata wartości, powstrzymanie zmian, które wydają się niebezpieczne i tylko psują stary porządek. Gdy mamy pobieżnie opisane obie strony konfliktu, pozostaje tylko dołączyć lojalność, jako strażniczkę przekonań.
Drugie ważne pytanie leżące u podstaw: czy człowiek potrzebuje norm i ograniczeń dla wyeliminowania złych postępków i harmonijnego współistnienia w społeczeństwie? Jeśli uznamy, że ludzie są niedoskonali i popełniają błędy, więc konieczne są prawe hamulce, będziemy bliżsi konserwatyzmowi. Jeśli natomiast jesteśmy zdania, że człowiek jest z natury dobry, a do pełnego rozwoju brakuje mu tylko nieskrępowanej wolności, kierujemy się w stronę liberalnych wartości.
Napięcia i konflikty są i będą. Jeśli ktoś uważa, że trzeba je jak najszybciej zakończyć, może nie zostać dobrze zrozumiany. Czy istotą jest sam konflikt i wcale nie chodzi o jego rozwiązanie?
Jonathan Haidt jest przykładem naukowca, który w obliczu wyników badań swoich i innych autorów, chcąc zachować wewnętrzną spójność, zmienił swoje podejście do rzeczywistości.
Więcej szczegółów w arcyciekawej książce Haidt J., „Prawy umysł”, (Smak słowa, 2012, Sopot), a także w recenzji w dziale Kultura: czterdziestolatki.pl/kultura/ksiazki/700-ksiazka-prawy-umysl oraz: czterdziestolatki.pl/rodzina/blog/688-konflikt-i-dylemat-czyli-ludzkie-wybory