Facebook Twitter Linked GPlus

Album „Delfina Krasicka. Życie i twórczość” przybliża biografię i dokonania wybitnej polskiej tkaczki artystycznej. Na 400 stronach znalazły się zarówno dotyczące jej artykuły, jak i reprodukcje jej prac, czyli gobelinów, haftów i tkanin. Autorem albumu jest Ignacy Krasicki, mąż zmarłej przed trzema laty artystki.

Delfina Krasicka była wybitną polską tkaczką artystyczną. Urodziła się w Buenos Aires, w polsko-argentyńskiej rodzinie. Za namową ojca studiowała malarstwo w paryskiej École du Louvre, jednak nie zajęła się tym zawodowo. Po pobycie w Algierii, zainspirowana sztuką tkania tamtejszych Beduinek, ukończyła kurs tkacki. W latach 60. XX wieku osiadła w Polsce, gdzie wyszła za mąż i zajęła się tkaniem jako dziedziną sztuki. W 1999 roku wraz z przyjaciółką, znaną malarką Anną Trochim, założyła w Warszawie Galerię Delfiny oraz Fundację Artystyczną Delfiny Krasickiej.

– Jej dewizą było, że trzeba pracować dla sztuki, dla artystów, ale pracować nie sztuka dla sztuki, artyści dla artystów, tylko dla ich człowieczeństwa, dla ich potrzeb ludzkich i duchowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Ignacy Krasicki, autor albumu „Delfina Krasicka. Życie i twórczość”.

W dorobku artystycznym Delfiny Krasickiej znajduje się blisko trzysta gobelinów i tkanin, a także hafty. Artystka była zafascynowana artystycznym tkactwem arabskim, peruwiańskim i argentyńskim. W swoich pracach łączyła tradycyjne motywy latynoskie z nowoczesnymi prądami współczesnej sztuki europejskiej. Aby przybliżyć Polakom biografię i dokonania artystki, jej mąż Ignacy Krasicki stworzył album „Delfina Krasicka. Życie i twórczość”. W liczącej blisko 400 stron publikacji znalazły się wybrane gobeliny i hafty Krasickiej oraz artykuły o jej twórczości, których autorami są wybitni znawcy sztuki, zwłaszcza tkackiej.

– W albumie na jednej stronie jest reprodukcja w całości, a po prawej stronie jest fragment tych kilku centymetrów kwadratowych, ale powiększony do rozmiaru całej pracy. I wtedy dopiero ta feeria barw wychodzi i człowieka porywa, razi, unosi – mówi Ignacy Krasicki.

W pracę nad albumem zaangażowało się także dwoje przyjaciół artystki – Anna Trochim oraz grafik Janusz Golik. Drukiem zajął się Andrzej Janicki, właściciel liczącej blisko 150 lat drukarni Anczyca w Krakowie. Jak twierdzi Ignacy Krasicki, album doskonale ukazuje istotę twórczości jego nieżyjącej żony. Jest też sposobem na uczczenie jej pamięci jako człowieka i artystki.

– W Galerii Delfiny w Warszawie zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby uczcić jej pamięć. Razem doszliśmy do wniosku, że by uczcić pamięć, tzn. utrwalić, zwłaszcza po artystce, można przede wszystkim na trwałe zapisać jej dzieła sztuki, jej twórczość, bo w ten sposób będzie ona znana także następnym pokoleniom – mówi Ignacy Krasicki.

Delfina Krasicka znana była także z działalności dobroczynnej. Chętnie organizowała aukcje charytatywne, z których dochód przekazywała m.in. Fundacji Hospicjum Onkologicznego w Warszawie lub powodzianom. Zmarła w 2012 roku w Warszawie.

lifestyle.newseria.pl

Polecane publikacje

baner przeszlosc okladka baner lacza nas roznice okladka ok