Facebook Twitter Linked GPlus

Skąd pomysł na taki film i co Pana zainspirowało do pokazania tej historii?

Jest dużo wiedzy na temat koszmaru okupacji niemieckiej, zagłady, powstania w getcie i Powstania Warszawskiego, ale jest o wiele mniej wiedzy, szczególnie na Zachodzie o następnym koszmarze – NKWD i epoce stalinowskiej. Chciałem pokazać jak pierwszy koszmar został zastąpiony przez drugi. Chciałem pokazać jak te dwa koszmary miały wpływ na decyzje życiowe Dominika Horodyńskiego i Kazimierza Morawskiego, po pierwsze czy wyjechać czy pozostać w kraju, a po drugie, pozostając w kraju, jakie kariery prowadzić. Chciałem dać widzom możliwość usłyszenia ich tłumaczeń. Chciałem pokazać jak to było, że bliscy przyjaciele z dzieciństwa, Maciej i Kazimierz Morawscy, mogli się znaleźć po przeciwnych walczących ze sobą obozach politycznych przez całą epokę komunistyczną, a jednak po upadku reżimu udowodnili jaka silna może być lojalność wobec rodziny i przyjaciół.

wujowieHistoria, którą pan pokazuje jest trudna dla bohaterów, czy były jakieś zaskakujące sytuacje podczas kręcenia filmu?

Wie Pani, historia może być trudna dla bohaterów, ale trzeba pamiętać, że oni po prostu powiedzieli to, co myśleli. Jednak sondaże pokazują, że połowa wyborców w Polsce uważa, że stan wojenny był uzasadnionym złem koniecznym. Poznałem wiele osób, które mówią „to prawda, był konieczny, ale nigdy tego nie powiem publicznie". Prawdziwi bohaterowie, jak ks. Popiełuszko, to ci, którzy walczyli otwarcie z władzą, kiedy to było niebezpieczne, nie ci, którzy współpracujących atakują dzisiaj, kiedy to modne i bezpieczne.
Jeśli chodzi o niespodzianki, ja bym powiedział, że największą niespodzianką była wzruszająca wizyta w Zbydniowie, miejsce masakry rodziny Dominika Horodyńskiego w 1943 roku, pokazane w filmie.

Co było dla Pana największym wyzwaniem w tym projekcie?

Pokazać historię tych jak Szendzielorz, Jan Lityński i inni, którzy walczyli przeciwko reżimowi. Nie mogli zdominować filmu, ale musieli być w filmie, bo bez nich, film byłby asymetryczny i fałszywy.

Czym są dla Pana filmy dokumentalne? Jaki jest cel prezentacji filmu?

Uważam, że prawdziwe historie są często bardziej dramatyczne i ciekawsze niż fikcyjne historie. Dobre filmy dokumentalne są dramatami. Mają nam przekazać co było naprawdę. Z tego możemy się uczyć. Ten film nie jest bajką.

Do jakich odbiorców skierowany jest film?

Do wszystkich wykształconych, w tym dzieci w ostatnich latach szkoły. Polecam książkę, która zawiera krótkie wprowadzenia na temat historii. Po przeczytaniu książki i Polacy i Anglicy, którzy przedtem mało wiedzieli o historii Polski, powiedzieli mi, że wszystko zrozumieli.

Jakie są Pańskie plany na przyszłość?

Szukam następnego tematu. Taki film to wiele lat pracy, duża proporcja czasu, który zostaje człowiekowi, który już ma ponad sześćdziesiąt. To musi być temat wymagający zapamiętania świadków, który może być interesujący dla Polaków w kraju i za granicą.

 

Polecane publikacje

baner przeszlosc okladka baner lacza nas roznice okladka ok