Facebook Twitter Linked GPlus

W tradycji chrześcijańskiej pierwszy dzień Wielkiego Postu to Środa Popielcowa. Wypada on 46 dni przed Wielkanocą. Znany obrzęd katolicki, który jest praktykowany tego dnia to znak krzyża, który kapłan robi na czole wiernego lub posypanie głowy popiołem. Kapłan mówi wtedy:
Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz
lub
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Przypomina to człowiekowi, o tym, że jest kruchą istotą i że każdego czeka nieuchronna śmierć. Ten znak żałoby i pokuty jest znany nie tylko w naszej kulturze i tradycji, ale także między innymi w starożytnym Egipcie, w kulturze Arabskiej czy w Grecji. W liturgii pojawił się on w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Inna nazwa tego dnia to Wstępna Środa.

Zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego w Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i ścisły post. Zaleca się trzy posiłki dziennie, w tym tylko jeden do syta.

A może Środa Popielcowa po amerykańsku?
Przygotowując dzisiaj te informacje natrafiłam w Internecie na bardzo ciekawą, choć dla niektórych kontrowersyjną informację. W amerykańskim stanie Teksas parafia Kościoła episkopalnego w Spring przygotowała Środę Popielcową dla zmotoryzowanych. W Środę Popielcową w amerykańskich Kościołach katolickich oraz niektórych wspólnotach protestanckich nie posypuje się głów popiołem, lecz przy jego użyciu księża kreślą krzyż na czołach ludzi, który wierni noszą przez cały dzień. Dlatego w tym roku duchowny z Kościoła w Spring będzie czekał na wiernych na przykościelnym parkingu (przez cały dzień), by uczynić ten znak tym, którzy będą tamtędy przejeżdżać. Wystarczy podjechać samochodem, opuścić szybę i nadstawić czoła.
Podobne „usługi” oferuje blisko 50 różnych kościołów w dwunastu amerykańskich stanach. Ich duchowni zabierają ze sobą urny z popiołem, wychodzą na przykościelne parking lub nawet udają się na stacje metra, przystanki autobusowe oraz kampusy uczelni i przed kawiarnie.

Uważa się, że Środa Popielcowa jest tym dniem właśnie, w którym warto się zatrzymać. Dosłownie i w przenośni. Zatrzymać się, przekazać kierownicę drugiemu człowiekowi, zastanowić się nad własnym życiem. Jednak nie zawsze jest to takie proste. Życie pędzi swoim torem, kieruje się własnymi zasadami, także amerykańskie rozwiązanie wydaje mi się całkiem przyszłościowe (przynajmniej dla młodych, zapracowanych).
 
Źródło:
www.brewiarz.pl
www.gosc.pl
www.informacjeusa.com   
www.wikipedia.org

Polecane publikacje

baner przeszlosc okladka baner lacza nas roznice okladka ok